EXPECTED

Tak tak, piszę drugi raz miesiącu tylko ze względu na to, że w spód mi się nudzi właśnie, pogoda jest nadal do niczego i wyjeżdżam 31 lipca a jak wracam to zbyt dużo rzeczy na głowie i czasu może po prostu braknąć. Lecę  sobie do Hiszpanii. Jestem chyba w krytycznym humorze. Poszłam spać w pół do szóstej i wstałam o dziewiątej, aczkolwiek wcale mi to nie przeszkadza. Nad Soliną byliśmy, fajnie było i nie obraziłabym się gdyby ktoś się skusił zorganizować podobny wyjazd pod koniec sierpnia, ha. Potop mam czytać chyba się załamie. Włosy wczoraj obcięłam. No super, coś jeszcze? Chyba nic to CU do końca sierpnia.






4 komentarze: